Xiaomi Mi 5

mi5 wyr

xiaomi-mi-5

Każdy kojarzy już chyba markę Xiaomi. Zaczęli produkować już chyba wszystko, co jest możliwe. Jednak to na rynku smartfonów robi największą furorę. W Mi 5 wdrożono wiele nowatorskich rozwiązań, cel – jeszcze szybsza praca i osiągi. Przekłada się to oczywiście na lepszą obsługę 4G LTE. Aparat, to czteroosiowa matryca o rozdzielczości 16Mpix. Ekran, to znany ultra jasny wyświetlacz o przekątnej 5.15 cala.  To były informacje w skrócie, pora zagłębić się w szczegóły.

Wydajność

Priorytetem dla twórców nowego smartfona Xiaomi było osiągnięcie jak najwyższej wydajności. Umieszczono więc potężny procesor Snapdragon 820. Kto zna się choć trochę na telefonach od razu dostrzeże potencjał. Nie ma możliwości, żeby telefon zwolnił choć na moment. Można jednocześnie pisać wiadomości, przeglądać Internet, oglądać film i grać w grę. Imponujące prawda?

Pamięć

Jasną sprawą jest fakt, że aby powyższe było możliwe, procesor potrzebuje wydajnej pamięci. Dlatego właśnie została zastosowana technologia UFS 2.0. Poprzedni moduł eMMC 5.0 podobno wolniejszy jest o jakieś 87% – niewiarygodny wzrost odczytywania danych. Pamięć RAM, to dwukanałowe 3GB.

Waga

Mimo metalowej konstrukcji waga urządzenia to zaledwie 129g. Ramka poprzez łagodne przejścia idealnie łączy się z wyświetlaczem. Pod palcami nie czuć szkła ani metalu. Kształty sprawiają, że doskonale trzyma się w dłoni, więc ryzyko upuszczenia zmniejsza się, a zakrzywione krawędzie wyróżniają się spośród konkurencji.

Aparat

16Mpix, to wydawać by się mogło nic nadzwyczajnego. Nic bardziej mylnego. Szafirowe szkło, chroniące aparat przez zarysowaniem, czteroosiowa stabilizacja obrazu. Mało? No to dorzućmy jeszcze filmowanie w 4K. Jak dla mnie, to przełom.

Wyświetlacz

Jak już wcześniej podawałem, przekątna to 1,15 cala. Co ciekawe napędzana jest przez 16 energooszczędnych LEDów.  600 nitów przy 95% nasycenia kolorów? Niebywałe. Konkurencja może tylko pozazdrościć.

Oprogramowanie

MIUI 7 daje pełną personalizację urządzenia o potrzeb użytkownika. Chyba więcej pisać już nie trzeba.

Czy warto kupić takie urządzenie? Połowa ceny flagowców konkurencji mówi sama za siebie. Dobrym rozwiązaniem jest również używanie go jako czytnika książek.