Nieśmiertelny zegarek

longines

Każdy starszy mężczyzna ma z pewnością taki jeden zegarek, który kojarzy mu się z kimś ze starszego pokolenia, może być to ojciec, dziadek, czy wujek. Niestety pamiątka tego typu, czy też upragniony zegarek, bo ten wcale nie musi być już przestarzały, są niekiedy niedostępne. Ze swoją propozycją odświeżonej wersji wychodzi do nas marka spod znaku uskrzydlonej klepsydry – Longines.

zegarek

to klasyk, którego prawdziwym fanom zegarków przedstawiać nie trzeba. Firma Longines z okazji 60. urodzin tego modelu przygotowała odświeżoną wersję tego klasyka. Zegarek zadebiutował w 1957 roku, mimo to, design nadal jest aktualny – prostota i elegancja. Połączenie nieustających trendów zapewnia mu miejsce wśród najlepszych zegarków wszechczasów. Dlatego właśnie, nie musimy liczyć już w tym wypadku na nasz telefon.

Jak to zazwyczaj bywa, klasyk przy reedycji musi przejść tzw. „lifting”. Według doniesień, bazę dla zegarka dobrała sama ambasadorka Longines – Kate Winslet. Trzeba przyznać, że wygląda to naprawdę dobrze. Flagship o oznaczeniu A.D.2017 dostępny będzie w trzech wersjach, mianowicie stal oraz żółte, bądź różowe złoto. Według oficjalnych zapewnień powstanie 60 egzemplarzy złotych, jako wersja limitowana oraz 1957 stalowych, jako edycja numerowana. Mimo delikatnej zmiany w wielkości koperty (małe powiększenie), nadal świetnie wpasowuje się do innego klasyku, jakim jest garnitur. Całe szczęście podczas „liftingu” producent doszedł do wniosku, że datownik nie będzie najlepszym dodatkiem do tego klasyka. Dzięki temu zegarek nadal pozostaje w klimacie srebrzystej tarczy z ozdobnymi wskazówkami. Dopełnieniem nowszej wersji tego dzieła jest wykonany grawer w stylu vintage.

Niestety, jak można było się spodziewać nie zobaczymy już kultowego napędu nakręcanego ręcznie kalibru 30L. Niestety producent nie zdecydował się na wskrzeszenie tego mechanizmu. A szkoda, fani marki z pewnością by taki ruch docenili. Zamiast tego jest do dyspozycji werk :609, czyli mechanizm automatyczny. Ceny modeli nie są jeszcze znane. Można się tylko domyślać, że cena na pewno będzie wysoka. Plotki głoszą, że za wersję stalową trzeba będzie zapłacić około 7500zł.